Jarek Wasik pyta, JAH4 odpowiada.

Czy to dobry pomysł, że od zeszłego roku pojawił się na opolskim festiwalu koncert hip-hop'owy?
Pomysł jest bardzo dobry. W polskiej muzyce wszystko prędzej czy później musi się zmienić. Na naszej rodzimej muzyce ciąży piętno komunizmu, ale od paru lat  żyjemy w erze cyfrowej, w której każdy małolat może sobie kupić komputer i zaaranżować coś na wzór studia we własnym domu. W ten sposób powstaje wiele niezależnych produkcji i jest w związku z tym szansa, że polska muzyka wyjdzie z dołka.
Czyli telewizje przestały udawać, że takiej muzyki nie ma?
Najwięcej dobrego zrobiły Viva i MTV, bo można tam znaleźć polskie teledyski.
Uważasz, że 16:00 to dobra godzina na koncert hip-hop?
Oczywiście najlepiej by było, gdyby odbywał się wieczorem w amfiteatrze, ale jestem pewien, że za dwa, trzy lata tak będzie. Tak jak było kiedyś z koncertem "Rock Opole".
 Wiesz, kto wystąpi w tym koncercie. Możesz zdradzić, kogo cenisz najbardziej?
Najbardziej Fisza. On reprezentuje odmienny styl, znalazł swoja bajkę.
Pewne rzeczy wyniósł z domu... Wiadomo, że pewne rzeczy przekazuje się dziedzicznie. Mój ojciec też grał w paru kapelach. Jestem pewien, ze najważniejsza jest osobowość, to decyduje, czy idzie się z tym, co na fali, czy wybiera się swoją drogę.
 Wielu zawodowców produkuje i współpracuje z młodymi zespołami hip-hopowymi?
Teraz na pewno będzie "większe ciśnienie" na takie działania, ponieważ rzeczy hip-hopowe się sprzedają, a jak wiadomo, na rynku muzycznym w Polsce jest recesja.
Jeśli np. T.Love tworzy coś z Fiszem, to zapewne po to, żeby popchnąć dalej swoją muzykę.
Czy rozkwit tego gatunku wynika z buntu przeciwko szarej rzeczywistości, czy fascynacji Ameryką?
W Polsce wszyscy wykonawcy się od tego odcinają, twierdzą, że "robią swoje", ale jakby nie było korzenie tej muzyki są za oceanem. Hip-hop jest  łatwo przyswajalny i nowoczesny, zresztą podobnie,  jak kiedyś rock and roll, może być po części wyrazem buntu.
Czy jako producent możesz podać sposób na hip-hopowy przebój?
W naszym kraju żeby numer był przebojem, na pewno nie może być przebojowy. Najlepiej, gdyby został profesjonalnie wyprodukowany, był surowy i  opowiadał o szarej rzeczywistości, ale w mądry sposób.
Czyli musi być smutno?
Nie tyle smutno, ile "nie za bardzo wesoło". Bez przesłodzenia.
Wokaliści hip-hopowi cenią wokalistki hip-hopowe?
Coraz  częściej słychać na płytach, że dziewczyny zapraszane są do współpracy - to chyba najlepsza odpowiedź na to pytanie.
Czy biali zazdroszczą czarnym?
Tak! Na pewno zazdroszczą feeling'u. Czarni po prostu się z tym rodzą. Nie biorę pod uwagę takich białych artystów jak Sting czy Phil Collins, bo muzyka, którą tworzą, nigdy nie wychodzi z mody.
Wybierzesz się na koncert "Polskiej Sceny Klubowej"?
Jak tylko znajdę czas, to na pewno. Musze  powiedzieć przy okazji o jednym. Sceny: klubowa i hip-hopowa mają wspólny mianownik, coraz częściej widać podobne myślenie w muzyce, choć odbiorcy jeszcze do tego nie dorośli, ale myślę, że to się zmieni. Najlepszym przykładem jest Anglia, gdzie zespoły łączą te dwa style. Podejrzewam, że mało ludzi, którzy przyjdą na koncert o 16:00, zostanie do wieczora posłuchać DJ-ów, prędzej już publiczność zainteresowana muzyką klubową, przyjdzie wcześniej. Hip-hopowcy w Polsce są mało  tolerancyjni jeśli chodzi o inne gatunki muzyczne.
Gdzie poza Warszawą jest dobry klimat na klubowe granie?
Oczywiście w Trójmieście, ale też w Szczecinie i Łodzi. Takich miejsc jest jeszcze mało.
 W Opolu nie ma szans na taki klub?
Jak go otworzę... (śmiech) Myślę, że trzeba poczekać jeszcze z rok, może dwa lata...
Twój brat (DJ Adamus) jest w tej chwili topowym DJ w Stolicy.
I bardzo się z tego cieszę. Włożył w to  ogromnie dużo pracy, ale na pewno dużą rolę odegrały Jego uzdolnienia. W tym gatunku bardzo istotną sprawą jest zmysł estetyczny. Na festiwalu Adam zagra z zespołem "Futro".
Jak się zostaje DJ-em?
Tak samo, jak  gitarzystą, czy skrzypkiem. Drogi są różne, można iść do szkoły muzycznej, choć nie otwarto jeszcze wydziału o takim kierunku, można zostać DJ-em zaczynając na starej Unitrze, albo zakupić mnóstwo drogiego sprzętu i zacząć działać. Gramofony i płyty są dostępne w sklepach, tylko jeśli ktoś chce posiadać ciekawą bazę muzyczną, płyty musi kupować za granicą, albo w internecie.
Gdybyś miał do wyboru takie miasta jak: Berlin, Londyn i Paryż, to w którym z nich odwiedziłbyś z przyjemnością parę klubów?
W Nowym Jorku!