"KOCHAMY SIEBIE..." -
z Pawłem Rurakiem - liderem zespołu Blue Cafe
rozmawia Jarek Wasik

Czy w radiu występuje notoryczny brak "muzy z duszą"?
A jak myślisz? (śmiech) To pytanie należy zadać słuchaczom. Koniec odpowiedzi.
Masz pewność, że Wasza ma duszę?
Mogę odpowiadać tylko za siebie. Poprzez muzykę staram się uzewnętrzniać, to o czym myślę, marzę, za czym tęsknię i podążam.
Skąd się wzięło Blue Cafe?
Przez wiele lat grałem w filharmonii, jeździłem po świecie grając w przeróżnych składach, ale cały czas czułem potrzebę tworzenia. W Łodzi poznałem Tatianę, która wtedy występowała w kabarecie. Podczas Jej występu uświadomiłem sobie, że taki głos zdarza się raz na  kilkadziesiąt lat i zaproponowałem Jej współpracę.
Wszyscy jesteście z Łodzi?
Wszyscy z wyjątkiem trębacza, który  jest z Chełma, ale już niebawem się przeprowadza. Muzycy w zespole się zmieniali, ale od dwóch lat skład  jest optymalny.
Chyba mało ekonomiczny?
Słyszałem takie opinie, ale możliwości aranżacyjnych i kompozycyjnych w tym składzie jest niezliczona ilość. Mogę sobie pozwolić na realizację wszelkich moich pomysłów.
 Cieszycie się z Fryderyka?
Tak. Jeśli ciężko pracujesz, to oprócz sfery duchowej potrzebne są tzw. gratyfikacje kulturowe m.in. różnego rodzaju nagrody, które cię mobilizują. Mają one oczywiście także znaczenie marketingowe, a jak  wiadomo, nie samym chlebem żyje człowiek...
Ta nagroda ma jeszcze znaczenie w Polsce?
Myślę, że tak, ponieważ po jej ogłoszeniu mieliśmy mnóstwo propozycji koncertowych.
Co Cię inspiruje?
 Nostalgia, przemijanie, radość.
Komponujesz do tekstów, czy Tatiana pisze je do muzyki?
Na początku jest muzyka, potem konsultuję z Tatianą w jakich odcieniach literackich widzę ten utwór.Wszystkie teksty Blue Cafe są Jej autorstwa.
Co to jest Funaberia?
To świetny klub w Łodzi, który nas przygarnął, który się nami opiekuje i wspiera na różne sposoby. Można powiedzieć, że to jest nasz drugi dom. Tam też spotkałem człowieka, który pomógł nam  finansowo i dzięki temu w dwa miesiące nagraliśmy płytę.
Macie dobre logo.
Podoba Ci się? Mnie też. Uwielbiam prostotę w tym, co się dzieje naokoło. "Skromność jest ozdobą dziewczęcia".
Na Festiwalu będziecie mieli debiut, ale od razu w "Premierach". Dlaczego zdecydowaliście się na piosenkę "Kochamy siebie..."?
Wierzę, że ten utwór ma szanse spotkać się z dobrym odbiorem publiczności. Dla mnie Opole jest jednym z  etapów procesu pracy z Blue Cafe, a ponieważ zespół ma w swoim repertuarze ponad sto utworów, przyda nam się konfrontacja z innymi zespołami, zarówno w sensie pozytywnym jak i twórczym.
 Czy "Polaków potrzeby odzwierciedlają media"?
Hm! To jest cytat. Bardzo mi miło. W Polsce są pewne stereotypy muzyczne. Mam nadzieję, że Blue Cafe "rozbije" ten stereotyp.
Czy "cisza boli"?
 Zadajesz trudne pytanie, ale zadajesz je o dobrej porze. Myślę, że bardzo trudno jest milczeć... i czasami to boli.